Multikino Warszawa Ursynów opinie
A teraz przerwiemy na chwilę nadawanie reklam, aby
puścić Państwu film …
Wczoraj, razem z dziecięciem i mężem wybraliśmy się do Multikina na Ursynowie. Zakup trzech biletów – w tym jeden ulgowy – kosztował nas 92 zł. Dwie cole i nestea -kolejne 24 zł. Okulary, które trzeba było samemu wyciągnąć z pudła czyściłam bite 10 minut, aby przez następne 10 czyścić okulary dziecka … Seans miał się zacząć o 17:45. Byliśmy niemal na styk i Kasia część obiadu zostawiła, byleby zdążyć do Multikina i się nie spóźnić, bo przecież ją uczę, że punktualność to wartość nadrzędna, świadczy o człowieku, jego kulturze i wychowaniu …
No i co powiecie, do 18:12 oglądałam bzdurne reklamy !!!!! Niemal pół godziny leciały reklamy, których multum w tv, po kwadransie rzygać mi się chciało i miałam ochotę wyjść, Łukasz siedział równie wściekły i tylko Kasia, która tak czekała na film powstrzymywała nas od wyjścia z sali i zrobienia karczemnej awantury …
Nie rozumiem, jak trzeba być bezczelnym, żeby kasować tyle pieniędzy, a potem zmuszać ludzi do oglądania bzdetów !!! I co mam powiedzieć córce, która pyta dlaczego w Multikinie film tak się spóźnił i siedzi jak na szpilkach czekając kolejne minuty faszerowana lawiną bzdur wylewającą się z ekranu …







Wiesz dlaczego, bo kina są bez reklam nierentowne. Prawda taka, że w Polsce żeby kina mogły grać hity to muszą sprzedawać czas reklamowy, bo za bilety niestety kina (a już szczególnie multiplexu) się nie utrzyma. Przykre to, bo ja klnę tak samo jak jestem w kinie, ale prawdziwe.
no cóż… a potem będzie krzyk że ludzie do kin nie chodzą, do teatrów…i książek nie czytają. Mogliby chociaż podać godzinę rozpoczęcia się filmu…a ktoś jakby się nudził to by sobie przyszedł na reklamy …