Chwalę się :)
Ponieważ urodziny Kasieńki już minęły, mogę pochwalić się, jakie cuda przyjechały do mnie od Asi. Tak więc w moim domu zamieszkały dwa dobre duszki. Jeden ma długie uszka i ubranko z czapusią różowe w białe groszki. W dzień urodzin czekał aż łapki Kasieńki wyciągną go z torby. Od tamtej pory są nierozłączni, śpią razem, razem odrabiają lekcje. Króliś nawet bacznym okiem przygląda się jak Kasieńka je obiadek. Muszę przyznać, że miłość jest zdecydowanie obopólna.
Drugi duszek od początku zerkał na mnie. Spod blond burzy włosów patrzyły małe oczka jak kropeczki. Co prawda nic nie mówił, ale mogłabym przysiąc, że oczka błyszczały ciepłem i oddaniem. A gdy wzięłam go, a właściwie ją na ręce, przytuliła się do mnie mocno. Anielisia na dobry sen, pilnuje mnie teraz każdej nocy, strzeże jak aniołek stróż. Gdy budzę się rano, najpierw mój wzrok pada na nią i wtedy uśmiechamy się do siebie. Dobrze tak zaczynać dzień …
Asiu, jeszcze raz bardzo dziękuję!!! Tworzysz prawdziwie magiczne rzeczy. Na fotkach nie ma serduszka, ale nim również niedługo się pochwalę. Przesyłam wielkie uściski !!!











Strasznie sie ciesze, ze moje drobiazgi wywoluja usmiech na Waszych buziach!!!!!!!!!!
Sciskam mocno!!!