Moje ostatnie wytworki i to co w toku
Mimo, że ostatnio nie pisałam, to włóczkowo nie próżnowałam i zaraz Wam to udowodnię
Po pierwsze przedstawiam ukończoną i powieszoną niebieską kuchenną firaneczkę. Trochę czasu zabrało mi jej wykończenie koralikami, ale warto było
Kolejna rzecz, to coś nad czym trochę posiedziałam. Jest to szal zrobiony z mięciutkiej puchatej włóczki, z przodu zszyty tak jak ponczo, a z tyłu cudnie otula ramiona. Przy okazji jest bardzo cieplutki, idealny na zimowe wieczory. Ma przepiękne różane guziczki i pod kolor frędzelki.
Małe pomarańczowe co nieco
Nieduża serwetka jesienna. Cudowne połączenie zieleni i pomarańczu – groszek z marchewką.
A teraz to co w toku, czyli co robię teraz i o czym jeszcze nieraz napiszę : dwie zajawki
1) kremowa serwetka
2) Coś bajecznego, puchatego, mięciutkiego
Pozdrowionka


















Różowy szal cuuudowny!!