Szalik dla taty – wybór włóczki
Ostatnio namiętnie szaliczkuję
Szalik dla teścia już widzieliście. Szalik dla Łukasza robi się – zaczęłam już 3 motek, jutro go Wam pokażę. No i został jeszcze mój tato – bardzo długo wybierałam włóczkę dla Niego, ponieważ mój tato jest strasznie wybredny, ma dosyć specyficzny gust i wyczucie estetyki i czasem trudno trafić w Jego upodobania (nawet nie czasem, tylko bardzo często). Dlatego razem z mamą długo główkowałyśmy które zestawienie kolorów będzie najlepsze. Co do rodzaju włóczki, to wiedziałam, ze musi to być magic, bo tacie szalik dla Włodka przypadł do gustu … No i wybrałyśmy i teraz im dłużej przyglądam się motkom tym coraz większe mam wątpliwości, czy dobrze zrobiłyśmy i czy efekt końcowy będzie się Tacie podobał … Obawiam się, że szalik może wyjść nieco krzykliwy … Sami oceńcie:










takie się teraz nosi chyba… moim zdaniem ok:)