Naleśniczki z cukinią :)
Tak mnie jakoś ostatnio kusi gotowanie. Wchodzę na różne blogi kulinarne i oglądam takie pyszności, takie rarytasy, że normalnie ślinka leci. Więc gnam do kuchni i próbuję według zaleceń ugotować/ usmażyć/ upiec coś przesmacznego. Nie zawsze wychodzi niestety. Wczoraj poległam na keksie
Pomimo dłuższego pieczenia niż w przepisie, w środku był surowy (sic!) i wywaliłam go do kosza, roniąc przy okazji jedną łezkę …
Dziś zaryzykowałam i na drugie śniadanko postanowiłam upiec naleśniczki z cukinią (akurat takową miałam w lodówce). Przepis znajduje się tutaj. Genialny blog, super pomysły na pyszne dania, polecam wszystkim ! No i UDAŁO SIĘ ! A jak mi się udało, to znaczy, że każdy może takie naleśniczki usmażyć.
Oto fotorelacja z pichcenia:
Naleśniczków wyszło mi sporo (może dlatego, ze smażyłam je na małej patelence), obdarowałam nimi rodziców, a i sama się najadłam po kokardkę. Wszyscy bardzo zadowoleni
Co do moich działań robótkowych: szalik dla Łukasza posuwa się powoli, kończę już drugi motek … zaczęłam też tzw. przerywnik, znalazłam w gazetce cudną serwetkę i dziś rano rozpoczęłam jej dłubanie … Jutro pokażę postępy
Pozdrawiam Was mocno











