Bajkowa narzutka z tasiemkowej włóczki
Jakiś czas temu pokazywałam Wam tasiemkową włóczkę, którą zakupiłam w osiedlowej pasmanterii. Jest ona niezwykła z dwóch powodów: po pierwsze ma bajkowe kolory (rudy, zielony, złoty) oraz tasiemkowa jest tylko chwilami, a innymi chwilami to zwykła niteczka. Dlatego narzutka wychodzi bardzo oryginalnie, jak mówi moją przyjaciółka: taka siatka maskująca, są miejsca zakryte i miejsca zupełnie przezroczyste z samych niteczek.
Przyznam, że na początku sama dłubałam, ale potem z pomocą przyszła mama i teraz już ona wzięła narzutkę w swoje ręce. Wczoraj skończyła robić plecy i chciałabym Wam pokazać jak niesamowicie i pięknie to wychodzi. Już się nie mogę doczekać, kiedy ją nałożę. Głowię się jeszcze wciąż natomiast nad zapięciem, bo przód będzie się składał z dwóch części, które na górze, pod dekoltem mają być w jednym miejscu spięte …










Droga Aniu, jesteś bardzo pozytywnie zakręcona. Mamy podobne pasje tzn. uwielbiam kino oraz książki, haftuję krzyżykiem i gobelinem, teraz uczę się szydełkować a na drutach robiłam w szkole. Moje prace haftów mam na NK.
Uwielbiam czytać Twoje wpisy jest w nich tyle życia, pasji, radości itd. …….
Pozdrawiam Cię serdecznie Becia z Wrocławia.