brak …
Przeglądam sobie moje ulubione blogi, i już w kolejnym czytam, że bocian do Was ma zawitać, że jesteście w ciąży … I cieszę się ogromnie i wysyłam gratulacje (najszczersze), a potem idę do łazienki i gryzę ręcznik, żeby mojego wycia słychać nie było … Bo ja już 5 rok modlę się o Maleństwo i mimo, że żadnych medycznych przeszkód nie ma, nic, pustka …
Już nie smęcę więcej, żeby wpis nie był taki bez sensu, to:
Hafijko – miałam kłopoty z dodaniem komentarza, dlatego tutaj przesyłam największe gratulacje i trzymam kciuki za Ciebie i Mały Cud – będę z pewnością stałym gościem na Twoim nowym blogu
Pozdrawiam bardzo mocno !







Dziękuję Kochana :***
Trzymam kciuki żeby Wam się udało, z doświadczenia powiem im bardziej sie stara człowiek tym mniej wychodzi – niezależnie od materii i kierunku starań.
Ściskam mocno
Nie martw się, do Ciebie też słoneczko się uśmiechnie i pewnego dnia promyczek rozkwitnie pod Twym serduszkiem. Odezwij się na maila – to pogadamy – może na gg, ale tutaj nie będe numeru podawała. Jak będzieszmiała ochotę to się odezwiesz.
Buziaki i trzymam kciuki
Lucyna