Zakupki, początek pledu i „szalona” serwetka
Znów napadłam na Zamotane. Ile razy tam zajrzę, to wpadam w jakiś amok i zamawiam, zamawiam, zamawiam … i muszę naprawdę dobrze się skupić, żeby spowrotem odzyskać równowagę i kontrolę
A teraz mam jeszcze wielkie plany. Otóż postanowiłam zrobić pled z kwadratów. Wybrałam przecudną włóczkę w pięknych pastelowych kolorach i już powstały pierwsze kwadraty. Po zrobieniu pierwszych trzech, stwierdziłam, ze są zbyt małe (wyliczyłam, ze bym potrzebowała takich kwadracików 750) i to mnie nieco wyhamowało. Zaczęłam dziergać słupki dwa razy nawijane i już jest coraz lepiej, tak więc na razie dysponuje dwoma kwadratami, a do małych dorobię jeszcze jeden, zszyje i będzie „podkładka-pod-wszystko”.
A na koniec szalona serwetka w szalonych kolorach. Odkryłam na Zamotanym serie melanżów o tak niezwykłych połączeniach barw, że najpierw wręcz zaniemówiłam … a teraz robię, robię i cieszę się, cieszę
Jeszcze jej dokładnie nie pokażę, dopieru po skończeniu, ale możecie obejrzeć ten miks kolorów …

Przecudna włóczka Falka o niezwykłych kolorach i niesamowitej fakturze

Falka

Dwa duże kwadraty - początek pledu. Bok kwadratu ma 9 cm.

Trzy małe kwadraciki (bok 7 cm) - dorobię jeszcze jeden i będzie podkładeczka.

Szalona serwetka - ubóstwiam te kolory !

Czyż ten kordonek nie jest piękny??!!






