Kochani, długo mnie nie było … po pierwsze było to spowodowane kłopotami zdrowotnymi. Znów kręgosłup i głowa dały mi do wiwatu, trudno było mi się skupić na czymkolwiek, a że do pracy chodzić musiałam , to wszystkie siły skierowałam na nią. No a po drugie styczeń w szkole był ciężkim okresem – koniec semestru, arkusze ocen opisowych, ciągłe zamieszanie i wszystko robione w biegu …
no i tak w styczniu mnie tu nie było, ale powolutku to nadrabiam. Ponieważ straszliwie tęsknię do wiosny i mam już tak serdecznie dosyć mrozu, śniegu i półgodzinnego ubierania się i opatulania przed wyjściem na dwór, postanowiłam, ze na blogu zapanuje już nastrój wiosenny. Za każdym razem gdy tu zajrzę, zrobi mi się cieplej i przyjemniej na duszy … Jeszcze parę rzeczy jest do dogrania, ale pracuję nad tym …
Pozdrawiam wszystkich, którzy o mnie jeszcze nie zapomnieli !

