Gwiazdkomania trwa (oraz dekoracje szkolne w toku)
Dzisiejszy dzień był pracowity. Kasia miała bardzo dużo nauki w której musiałam też trochę pomóc. Sama przygotowywałam się na jutro – choć nie za dużo , bo jutro obchodzimy Mikołajki, będzie Mikołaj i raczej lekcje miną nam świątecznie. Powoli kończę bieżnik dla Kasi(dużej). Jestem pod straszną presją, bo dostałam od Kasieńki (dużej) przepiękny prezent mikołajkowy i chciałabym bardzo, żeby ten mój bieżnik jej się spodobał. Miałam kłopoty ze złotą nitką, którą miał być obrobiony brzeżek, niestety nie miałam kordonka, tylko włóczkę pozostałą ze sprucia mojej złotej bluzki … włoczka strasznie się strzępiła i w końcu z niej zrezygnowałam, obszywam teraz brzeg brązowym kordonkiem ze złotą nitką i też jest ok. W najbliższym czasie, gdy skończę ostatecznie, pochwalę się finalnym dziełem.
Udało mi się zrobić dwie kolejne gwiazdki, niestety musiałam zmusić się do niepatrzenia na biały kordonek, bo priorytetem teraz jest bieżnik Kasi. Gdy tylko skończę prezent, zajmę się gwiazdkami i świąteczną serwetką, którą mam już na oku.
Zrobiłam też dziś Mikołajka i bałwanka na szkolną dekorację. Z racji bycia opiekunką małego samorządu muszę dbać, aby dekoracja wyglądała porządnie i była na temat – teraz ma się już robić powoli świątecznie …
Pokażę Wam też w najbliższym czasie moje zdobycze z zamotane.pl. Jednym z postanowień noworocznych będzie: opanować się z kupowaniem włóczek! Już nie mam gdzie chować tych wszystkich motków !!!











dobry poczatek