Pierwsze kolczyki
Ostatnio wróciłam do serwetki, która powstaje z elemantów – małych kwiatuszków. Szydełkowałam ją w czasie wakacji w Ustce, potem jakoś porzuciłam, i teraz znów się za nia wziełam. Muszę troszkę odpocząć od bieżnika dla Kasi… no i w każdym razie, w mojej komódce na włóczki, kordonki, itp. odkryłam przecudną srebrną włóczkę, złapałam i zrobiłam taki jeden kwiatek, potem drugi, zawiesiłam na … biglach (chyba tak nazywają się zapięcia kolczyków) i … już !!! Mam kolczyki i już mam zamówienia na kolejne










bardzo twarzowe, w fajnym kolorze i pasują do Twojego tajemniczego uśmiechu