Bieżnik Kasi (odsłona 2 )
Jakiś czas temu pokazywałam Wam bieżnik, który robię dla przyjaciółki. Idzie mi bardzo powoli, bo wyrywam sobie tylko pół godzinki wieczorem na spokojne szydełkowanie. Ale mimo wszystko posuwam się do przodu (można zauważyć minimalną różnicę między poprzednimi zdjęciami, a obecnymi), tam więc jest dobrze. Na przyszłość będę robić albo słupki patentowe, albo podwójnie nabierane, wtedy będą wyższe. Robiąc normalnie wychodzą mi prostokątne kratki, wzór jest spłaszczony, a serwetki przybywa w tempie ślimaczym …
Dzisiaj w szkole dzieciaki malowały jesienne listki, poprzypinałam je do firanek, może zwabią troszkę słoneczka… Ja nie chcę jeszcze zimy









bardzo ładny, a ile pracy przy tym bieżniku Ci jeszcze zostało? (swoją drogą podziwiam cierpliwość)