zielony bieżnik prawie skończony
Uff, druga moja serwetka skończona. Ta jest nieco ambitniejsza niz pierwsza, większa, z bardziej skomplikowanym wzorem i słodkim obrąbkiem (czy jak to się nazywa). Jestem z niej dumna i mam ogromną satysfakcję !
Na razie bieżniczek moczy się w wodzie z cukrem, rozepnę ją na noc i rano będzie gotowa już do pokazania i do pysznienia się na głównym miejscu na stole.







