Pimpuś (odsłona 1)
Kasieńka wymyśliła imię, a ja haftuję. Wstyd się przyznać, ale siedzę nad tym pieskiem już prawie rok, wciąż za mało czasu, albo powstają „przerywniki”… Wzór znaleziony w Internecie – zakochałam się od pierwszego spojrzenia….
Na trzecim obrazku widać kardynalne błędy, pomyliłam kolory na nosku – obiecuję sobie, że kiedyś wyhaftuję Pimpusia jeszcze raz …










